2017/03/31

Carpe diem


halo halo,
Dzisiaj już ostatni dzień marca, a jutro mamy 1 kwietnia - Prima Aprilis czyli dzień robienia kawałów, żartów oraz różnych dowcipów innym. Spędzacie jakoś szczególnie ten dzień? (właściwie dzisiejszy post nie będzie o tym)


Jak widzicie tytuł notatki brzmi "carpe diem" po łacińsku "chwytaj dzień" co za pewne większość z was wie, ponieważ hasło to jest dość popularne i często się gdzieniegdzie pojawia. Uważam ,że każdy z nas powinien żyć chwilą i nie myśleć o tym " co by było gdyby" tylko po prostu robić to, bo lepiej żyć z myślą, że się coś zrobiło, niż później żałować, że się tego nie zrobiło i rozmyślać jak to wszystko mogłoby się potoczyć. Jeszcze jakieś dwa lata temu w moim życiu nie działo się praktycznie nic interesującego, a większość czasu spędzałam w domu oglądając seriale (nie żebym tego nadal nie robiła, ale wcześniej nie robiłam nic po za tym), teraz kiedy nadchodzi weekend i na przykład - mam siedzieć w domu, to jakoś nie mogę wytrzymać. Wolę gdzieś wyjść, posiedzieć z innymi, pogadać, porobić cokolwiek bardziej kreatywnego, dlatego cieszmy się z każdej chwili w życiu i wykorzystujmy ją w 100% ponieważ w naszym życiu przyjdzie czas na wszystko.










2017/03/20

Spring

hej i cześć,

Czuje jakby jeszcze przed chwilą padał śnieg, a tu już we wtorek zaczyna się wiosna (kalendarzowa). Niesamowicie się cieszę z tego faktu, ponieważ jest to coraz bliżej lata i ukochanych wakacji. Jak zapewne wiecie wiosna rozpoczyna się 21 marca, czyli Dniem Wagarowicza, tego dnia w naszej szkole akurat są rekolekcje wielkopostne, więc lekcje skracają do półgodzinnych tak, że wcześniej kończymy, ale i tak pewnie nie pójdę. Za oknem pogoda nie za ciekawa, ponieważ od jakiegoś tygodnia strasznie wieje wiatr i jest trochę zimno. Wiosna jest porą roku, w której wszystko wraca do życia i ożywa na nowo, zaczyna się robić kolorowo i słonecznie, a na drzewach pojawiają się pąki. Kiedyś był to mój ulubiony czas w roku, ale z powodu roztapiającego się śniegu i błota jakoś zmieniłam zdanie. Po za tym teraz uważam, że nie ma nic lepszego niż letnie wieczory i gorące, upalne dni (nie przesadzając).